Budżet federalny na lata 2027–2029, przedłożony przez rząd Dumie Państwowej 30 września 2026 r., to nie tylko dokument finansowy. Zawarte w nim założenia wskazują na próbę uruchomienia nowego cyklu gospodarczego: odejścia od modelu mobilizacyjnego, opartego na popycie państwowym i zwiększaniu nakładów, na rzecz wzrostu napędzanego przez inwestycje prywatne, technologie i wzrost wydajności pracy. Warunki takiej transformacji pozostają jednak trudne. Presja sankcyjna nie słabnie, wydatki na obronność utrzymują się na rekordowym poziomie, na rynku pracy brakuje rąk do pracy, a możliwości wykorzystania rezerw są ograniczone.

Najważniejsze napięcie związane z trzyletnim budżetem wynika z konieczności pogodzenia dwóch celów. W ciągu trzech lat na obronność i bezpieczeństwo ma trafić około 50 bln rubli, a jednocześnie budżet ma pomóc uruchomić „nowy cykl inwestycyjny”, w którym główną rolę odegra kapitał prywatny. Na ile te założenia da się pogodzić? Jaka część wydatków publicznych posłuży utrzymaniu bieżącej stabilności, a jaka przyczyni się do powstania nowych źródeł wzrostu?

Budżet jako narzędzie zarządzania zmianami strukturalnymi

W klasycznym modelu liberalnym państwo zapewnia dobra publiczne, rozwija infrastrukturę oraz wspiera edukację i naukę, natomiast sektor prywatny odpowiada za inwestycje i produkcję. W Rosji w ostatnich latach popyt generowany przez państwo pełni również inną funkcję: pozwala utrzymać wykorzystanie mocy produkcyjnych, zatrudnienie i poziom produkcji w warunkach zewnętrznych ograniczeń.

Zamówienia publiczne pomagają podtrzymywać działalność zakładów przemysłowych, zachować kompetencje inżynieryjne i utrzymać popyt w branżach, w których inwestycje prywatne wiążą się z wysokim ryzykiem. Nakłady państwa mogą też pobudzać aktywność w sektorach powiązanych z głównymi odbiorcami zamówień.

Sam wzrost popytu publicznego nie gwarantuje jednak poprawy produktywności. Jeżeli dodatkowe wydatki służą przede wszystkim zaspokajaniu bieżących potrzeb państwa, ich wpływ na długofalowy rozwój cywilnych gałęzi gospodarki może pozostać ograniczony.

Dlatego budżet należy oceniać nie tylko przez pryzmat skali wydatków, lecz także ich rzeczywistych efektów. Kluczowe jest to, czy powstają nowe moce produkcyjne, czy technologie znajdują zastosowanie w kolejnych branżach, czy rośnie produkcja wyrobów o wysokiej wartości dodanej oraz czy rozwijają się rynki zbytu niezależne od zamówień publicznych.

Makroekonomiczne parametry budżetu

Projekt budżetu federalnego na lata 2027–2029 przewiduje następujące wielkości:

  • Dochody: 43,3 bln rubli w 2027 r., 45,8 bln rubli w 2028 r. i 48,6 bln rubli w 2029 r.
  • Wydatki: 48,8 bln rubli w 2027 r., 50,9 bln rubli w 2028 r. i 53,9 bln rubli w 2029 r.
  • Deficyt budżetowy: około 2 proc. PKB rocznie — 5,5 bln rubli w 2027 r., 5,1 bln w 2028 r. i 5,3 bln w 2029 r.
  • Deficyt niepochodzący z sektora naftowo-gazowego: przewidywane ograniczenie do 5 proc. PKB oraz osiągnięcie zerowego strukturalnego deficytu pierwotnego do 2029 r.
  • Bazowa cena ropy: od 2027 r. — 50 dolarów za baryłkę.

Ministerstwo Finansów zakłada również stopniowe ograniczanie strukturalnego deficytu pierwotnego: z 2 proc. PKB w 2026 r. do 1 proc. w 2027 r., 0,5 proc. w 2028 r. i zera w 2029 r. Polityka budżetowa ma stopniowo ograniczać nadmierny popyt napędzający inflację i zwiększać przestrzeń dla inwestycji prywatnych.

W kalkulacjach przyjęto konserwatywne założenie, że cena rosyjskiej ropy Urals wyniesie 50 dolarów za baryłkę przez cały trzyletni okres. Zgodnie z tym podejściem dodatkowe dochody można przeznaczać na rezerwy, zamiast kierować je na bieżącą konsumpcję. Jak podkreślił minister finansów Anton Siłuanow, „przy takim poziomie cen ropy wszystkie zobowiązania zostaną sfinansowane”.

Zmiany obejmą również system podatkowy. W przypadku dochodów pasywnych — dywidend, odsetek od lokat i dochodów z papierów wartościowych — zostanie wprowadzona progresywna skala podatkowa ze stawkami od 13 do 22 proc. Podatek od dywidend wypłacanych nierezydentom za pośrednictwem rachunków typu „C” wzrośnie do 35 proc., a handel elektroniczny zostanie objęty VAT według standardowej stawki 22 proc. Zmiany obejmą około 6 proc. podatników, czyli około 4 mln osób, i pozwolą pozyskać dodatkowe środki bez podnoszenia stawek dla większości obywateli.

Wątpliwości budzi jednak stabilność samych prognoz budżetowych. Szacunki dotyczące 2027 r. zmieniały się już kilkakrotnie. W projekcie budżetu na 2025 r. dochody i wydatki na 2027 r. szacowano odpowiednio na 43,2 i 46 bln rubli. W projekcie na 2026 r. prognozy wynosiły 42,9 i 46,1 bln rubli. Obecnie zakłada się dochody w wysokości 43,3 bln rubli i wydatki na poziomie 48,8 bln rubli. Deficyt, który wcześniej przewidywano na poziomie około 3 bln rubli, wzrósł do 5,5 bln.

Pokazuje to, że wartości zapisane w planach budżetowych nie są gwarantowane. W kolejnych cyklach budżetowych założenia na lata 2028–2029 również mogą ulec istotnym zmianom. Problem porównywalności kolejnych planów istniał już wcześniej, jednak — zdaniem autora — od początku lat 20. XXI wieku sytuacja się pogarsza.

Trzy filary polityki budżetowej

Ministerstwo Finansów i rząd wskazują trzy główne priorytety:

  • Realizacja zobowiązań społecznych — wsparcie rodzin z dziećmi, waloryzacja emerytur oraz rozwój ochrony zdrowia i edukacji.
  • Obronność i bezpieczeństwo — wyposażenie sił zbrojnych, modernizacja kompleksu wojskowo-przemysłowego oraz wsparcie uczestników „specjalnej operacji wojskowej” i ich rodzin.
  • Cele narodowe i przywództwo technologiczne — projekty krajowe, infrastruktura, rozwój kadr i cyfryzacja.

Na tzw. budżet dziecięcy na trzy lata przewidziano około 10 bln rubli, w tym środki na powszechny zasiłek na dzieci. Na krajowe projekty związane z przywództwem technologicznym przeznaczono blisko 2 bln rubli. W tej kwocie uwzględniono m.in. program „Obrabiarki” (135,7 mld rubli) oraz projekt „Bezzałogowe systemy powietrzne” (103,3 mld rubli).

Prognoza gospodarcza: umiarkowany wzrost

Bazowy wariant prognozy rozwoju społeczno-gospodarczego zakłada następujące wskaźniki:

  • Wzrost PKB: 1,4 proc. w 2027 r., 1,9 proc. w 2028 r. i 2,4 proc. w 2029 r.
  • Inflacja: spadek do 4,6 proc. w 2027 r. i utrzymanie się na poziomie około 4 proc. w latach 2028–2029.
  • Stopa referencyjna (średnioroczna): 10,5–12,5 proc. w 2027 r., 8–9 proc. w 2028 r. i 7,5–8,5 proc. w 2029 r.

Oficjalna prognoza zakłada stopniowe przyspieszenie wzrostu gospodarczego, zwiększenie produkcji przemysłowej i obniżenie inflacji do docelowego poziomu 4 proc. Warunki polityki pieniężnej mają stopniowo się łagodzić, jednak stopy procentowe zbliżą się do poziomu neutralnego dopiero w latach 2028–2029. Wówczas odbudowa inwestycji powinna stać się łatwiejsza.

Logika prognozy opiera się na założeniu, że po dostosowaniu się do ograniczeń zewnętrznych gospodarka przejdzie do bardziej zrównoważonego wzrostu, napędzanego inwestycjami, rozwojem produkcji krajowej i łagodzeniem warunków monetarnych.

Oficjalna prognoza nie daje jednak gwarancji realizacji tych założeń. Wiele zależy od sytuacji na rynkach zagranicznych, wyników eksportu, inflacji, dostępności kredytów oraz zdolności przedsiębiorstw do zwiększania produkcji bez proporcjonalnego wzrostu kosztów.

Założenie stopniowej odbudowy inwestycji

W scenariuszu bazowym Ministerstwo Rozwoju Gospodarczego prognozuje wzrost inwestycji w środki trwałe o 2 proc. w 2027 r. Łączny realny wzrost w latach 2027–2029 ma wynieść 7,7 proc. Prognoza zakłada, że spadek inflacji i łagodzenie warunków polityki pieniężnej skłonią przedsiębiorstwa do ponownego zwiększania mocy produkcyjnych.

Cykl inwestycyjny zależy jednak nie tylko od wysokości stóp procentowych. Istotne znaczenie mają również przewidywany popyt, okres zwrotu z inwestycji, dostępność urządzeń i maszyn, ceny importowanych komponentów, sytuacja kadrowa oraz przewidywalność polityki gospodarczej.

Tańszy kredyt jest zatem niezbędny, ale sam w sobie nie gwarantuje wzrostu inwestycji. Bez pewności co do przyszłego popytu i dostępu do potrzebnych technologii przedsiębiorstwa nie muszą decydować się na rozbudowę mocy produkcyjnych.

Dochody z eksportu i nowa konfiguracja powiązań gospodarczych z zagranicą

Prognoza Ministerstwa Rozwoju Gospodarczego zakłada, że główni partnerzy handlowi Rosji utrzymają popyt na rosyjski eksport, choć ceny ulegną zmianie. Średnioroczna cena ropy Brent ma spaść z 85–86 dolarów za baryłkę w 2026 r. do 73 dolarów w 2027 r. i 66 dolarów w 2029 r. Średni nominalny kurs rubla prognozowany jest na poziomie 87,4 rubla za dolara w 2027 r. i 96 rubli w 2029 r.

Takie połączenie czynników ma zarówno zalety, jak i wady. Słabszy rubel wspiera przychody eksporterów przeliczane na rosyjską walutę i poprawia konkurencyjność cenową części rosyjskich produktów. Jednocześnie podnosi jednak koszty importowanych maszyn, komponentów i technologii. W branżach uzależnionych od zagranicznych rozwiązań może to zniwelować część korzyści.

Spadek światowych cen surowców zwiększa znaczenie dywersyfikacji dochodów budżetowych. Im mniejsza zależność wpływów państwa od sytuacji na rynkach zewnętrznych, tym większe możliwości długofalowego planowania. Rozwój krajowej bazy produkcyjnej jest więc nie tylko zadaniem dla przemysłu, lecz także sposobem na ograniczenie podatności gospodarki na zewnętrzne szoki cenowe i technologiczne.

Suwerenność technologiczna: priorytet z zastrzeżeniami

Przywództwo technologiczne znalazło się wśród głównych priorytetów budżetowych. W latach 2027–2029 na krajowe projekty związane z przywództwem technologicznym oraz rozwój infrastruktury ma trafić 6,4 bln rubli. Około 2 bln rubli przeznaczono bezpośrednio na projekty służące osiągnięciu suwerenności technologicznej.

Struktura wydatków jest wymowna. Na projekt „Obrabiarki” przewidziano 135 mld rubli w ciągu trzech lat, o 27 proc. więcej niż w poprzednim trzyletnim cyklu budżetowym. Na mikroelektronikę i elektronikę radiową przeznaczono 520 mld rubli, a na projekt „Bezzałogowe systemy powietrzne” — 103,3 mld rubli. Fundusz Rozwoju Przemysłu otrzyma dodatkowe 205 mld rubli kapitału na finansowanie preferencyjnych kredytów.

Skala całego budżetu nakazuje jednak ostrożnie oceniać te kwoty. Na rozwój technologiczny w 2027 r. planuje się przeznaczyć 520,3 mld rubli, wobec 494,4 mld w 2026 r. Przy łącznych wydatkach budżetowych przekraczających 150 bln rubli w ciągu trzech lat na suwerenność technologiczną przypadnie około 1 proc. tej sumy.

Ograniczenia mają nie tylko charakter finansowy, lecz także strukturalny. Brak dostępu do najbardziej zaawansowanych technologii zagranicznych może sprawić, że środki będą wykorzystywane przede wszystkim do kopiowania i adaptacji istniejących rozwiązań, zamiast do opracowywania nowych. W warunkach sankcji suwerenność technologiczna przypomina na razie bardziej strategię dostosowania i lokalizacji produkcji niż próbę dokonania przełomu.

Planowanie strategiczne — kolejna próba

Od uchwalenia ustawy o planowaniu strategicznym minęło ponad dziesięć lat, ale jej założenia nadal nie zostały w pełni wdrożone. Obecnie podejmowana jest kolejna próba: włączenia elementów planowania strategicznego bezpośrednio do procesu budżetowego.

Budżet na lata 2027–2029 częściowo przywraca sztywne planowanie, charakterystyczne dla gospodarki radzieckiej i w pewnym stopniu odtwarzane w rosyjskich projektach narodowych w ostatniej dekadzie. Wydatki na te projekty wzrosną z poziomu 6,8 bln rubli w latach 2026–2027 do 7,6 bln w 2028 r., a następnie będą dalej zwiększane.

Jednocześnie zmienia się rola państwa. Ma ono nie tyle występować w charakterze głównego inwestora i zamawiającego, ile tworzyć warunki sprzyjające prywatnej inicjatywie. W raporcie centrum analitycznego „Trzeci Rzym” stwierdzono: „Państwo powinno nie tyle być głównym inwestorem, ile stworzyć warunki dla biznesu i ludności”. Oznacza to konieczność przesunięcia części zasobów do sektora prywatnego oraz „złagodzenia konkurencji o zasoby między sektorem obronnym a cywilnym”.

W praktyce budżet ma ograniczać deficyt strukturalny, zmniejszać presję na rynek kredytowy i ułatwiać prywatnym przedsiębiorstwom pozyskiwanie kapitału na korzystniejszych warunkach. W scenariuszu bazowym Banku Rosji stopa referencyjna ma spaść z 14,5–14,6 proc. w 2026 r. do 7,5–8,5 proc. w 2029 r. Stworzy to warunki do ożywienia inwestycji, o ile inflacja powróci do docelowego poziomu 4 proc.

Kolejnym elementem strategii jest planowanie przestrzenne. Rozporządzeniem rządu z 11 sierpnia 2025 r. zatwierdzono plan realizacji Strategii Rozwoju Przestrzennego do 2030 r., z perspektywą do 2036 r. Celem jest powiązanie priorytetów technologicznych z rozwojem poszczególnych obszarów kraju — od aglomeracji po miasta monoprofilowe.

Zamówienia obronne w kontekście zmian strukturalnych

Rosyjski przemysł obronny może stać się siłą napędową rozwoju technologicznego i produkcji. Generuje popyt na usługi obróbki metali, elektronikę, aparaturę, oprogramowanie, materiały, obrabiarki i usługi inżynieryjne. Wydatki na obronność nie są więc wyłącznie konsumpcją: część powstałych kompetencji i zakupionego wyposażenia może znaleźć zastosowanie również w sektorze cywilnym.

Transfer technologii z sektora obronnego do gospodarki cywilnej nie następuje jednak automatycznie. Potrzebne są mechanizmy komercjalizacji opracowanych rozwiązań, dostęp przedsiębiorstw cywilnych do technologii, inwestycje w produkcję seryjną oraz odpowiednio duży popyt. Trwałość nowego modelu gospodarczego będzie zależeć od tego, czy uda się upowszechnić efekty rozwoju technologicznego w całej gospodarce.

Istnieje również druga strona tego procesu: zamówienia obronne konkurują z branżami cywilnymi o pracowników, kapitał i moce produkcyjne. Przy ograniczonej podaży zasobów zwiększa to koszty działalności pozostałych producentów. W projekcie budżetu na 2027 r. sprzeczność ta jest szczególnie widoczna: wydatki obronne rosną, a jednocześnie weryfikowane są założenia budżetowe, zwiększają się potrzeby pożyczkowe państwa i przygotowywane są kolejne zmiany podatkowe.

Przemysł obrabiarkowy nabiera strategicznego znaczenia

Produkcja obrabiarek ma zasadnicze znaczenie dla niezależności technologicznej. Możliwości modernizacji wielu gałęzi przemysłu zależą od dostępu do obrabiarek, systemów komputerowego sterowania numerycznego (CNC), napędów, aparatury pomiarowej i automatyki przemysłowej.

Uzależnienie od importowanego wyposażenia ogranicza nie tylko bieżącą produkcję, lecz także możliwość rozbudowy mocy wytwórczych. Jeżeli przedsiębiorstwo nie może pozyskać potrzebnej obrabiarki, modernizacja zostaje opóźniona nawet wtedy, gdy dysponuje finansowaniem i ma zapewniony zbyt.

Rozwój przemysłu obrabiarkowego wspiera również przemysł maszynowy, lotniczy, transportowy, produkcję urządzeń energetycznych i inne zaawansowane technologicznie sektory.

Należy przy tym odróżnić lokalizację produkcji od niezależności technologicznej. Produkt może być wytwarzany w kraju, a jednocześnie pozostawać uzależniony od importowanych podzespołów elektronicznych, oprogramowania, komponentów lub linii produkcyjnych. Rzeczywista samodzielność wymaga własnych kompetencji na kolejnych, bardziej zaawansowanych etapach łańcucha produkcyjnego. Chodzi nie tylko o montaż urządzeń, lecz także o możliwość modyfikowania ich konstrukcji, poprawy parametrów i organizacji produkcji seryjnej.

Systemy bezzałogowe i rozwój nowych łańcuchów technologicznych

Bezzałogowe systemy powietrzne pokazują, jak wiele elementów składa się na suwerenność technologiczną. Opracowanie konkurencyjnych systemów wymaga:

  • krajowych podzespołów elektronicznych i urządzeń obliczeniowych;
  • systemów łączności, nawigacji i sterowania;
  • oprogramowania i algorytmów przetwarzania danych;
  • materiałów, silników i układów napędowych;
  • technologii produkcji, testowania i obsługi technicznej;
  • przygotowania inżynierów, konstruktorów, programistów i pracowników produkcji.

Zgodnie z docelowymi wskaźnikami krajowego projektu „Bezzałogowe systemy powietrzne” do 2030 r. udział krajowych bezzałogowców na rosyjskim rynku ma osiągnąć 70,3 proc., a poziom niezależności technologicznej branży — 81,1 proc.

Do 2026 r. rosyjski przemysł uruchomił produkcję seryjną kilku perspektywicznych systemów bezzałogowych. Jednym z kluczowych kierunków zastępowania importu jest opracowanie krajowych silników do ciężkich bezzałogowców, a także niezależnych rozwiązań w zakresie łączności i nawigacji.

Jeśli rozwiną się rynki cywilne, bezzałogowce mogą znaleźć zastosowanie w przemyśle, rolnictwie, infrastrukturze transportowej i monitorowaniu obszarów, generując popyt na produkty i usługi przedsiębiorstw z branż powiązanych.

Zamówienia państwowe mogą zapewnić sektorowi początkowy popyt, ale nie powinny pozostać jego jedynym źródłem utrzymania. Trwały rozwój wymaga standaryzacji, obniżania kosztów jednostkowych, zwiększania produkcji i rozszerzania zastosowań cywilnych.

Przemysł lotniczy jako filar suwerenności technologicznej

Rosyjskie lotnictwo cywilne jest szczególnie wymownym przykładem złożoności tego procesu. Łączą się tu skomplikowane łańcuchy produkcyjne, wysokie nakłady kapitałowe, długie cykle projektowania, procedury certyfikacyjne i zależność od licznych dostawców. W rezultacie zastępowanie importu szybko przestało być doraźną reakcją na ograniczenia zewnętrzne, a stało się zadaniem systemowej przebudowy całej branży.

W 2025 r. odbyły się loty wszystkich samolotów objętych programem zastępowania importu: MS-21-310, SJ-100 z krajowym silnikiem PD-8, Ił-114-300 oraz zmodernizowanego pod kątem zastąpienia importowanych komponentów Tu-214. Tu-214 uzyskał już certyfikat, Ił-114-300 zakończył loty certyfikacyjne i oczekuje na wydanie certyfikatu, natomiast testy MS-21 i SJ-100 znajdują się na końcowym etapie. Osiągnięcie tych rezultatów było możliwe dzięki koncentracji zasobów, koordynacji działań państwa i przemysłu oraz zmianom w organizacji produkcji.

Mimo tych postępów lotnictwo wyraźnie pokazuje różnicę między ilościowymi a jakościowymi efektami polityki przemysłowej. Wydatki państwowe mogą zapewnić przedsiębiorstwom zamówienia i obciążenie mocy produkcyjnych, ale długofalowy sukces zależy od tego, czy będą one w stanie wytwarzać odpowiednie ilości produktów o wymaganych parametrach i akceptowalnych kosztach. Suwerenność technologiczną należy zatem oceniać nie na podstawie liczby projektów i wydatkowanych środków, lecz zdolności do stabilnej produkcji i dalszego rozwijania technologii.

Nowy model wzrostu: siedem filarów i uruchomienie cyklu inwestycyjnego

Ważnym punktem odniesienia przy analizie budżetu na lata 2027–2029 jest raport centrum analitycznego „Trzeci Rzym”, przedstawiony podczas posiedzenia Rady przy Prezydencie ds. Rozwoju Strategicznego i Projektów Narodowych w sierpniu 2026 r. Główna teza opracowania jest następująca: obecny model rosyjskiej gospodarki „zbliża się do wyczerpania”, a bez nowych impulsów krajowi grozi dekada stagnacji w scenariuszu „inercyjnym”, w którym wzrost PKB nie przekroczy 1,6 proc. rocznie.

Autorzy raportu wskazują „siedem filarów” nowego modelu: postęp technologiczny, obejmujący sztuczną inteligencję, roboty przemysłowe i systemy autonomiczne; rozwój platform cyfrowych w poszczególnych branżach; infrastrukturę transportową i turystykę krajową; łączność, w tym sieci 5G; technologie kosmiczne; centra przetwarzania danych; oraz przebudowę systemu edukacji. Kluczowa zmiana ma polegać na odejściu od popytu generowanego przez państwo na rzecz inwestycji prywatnych i konsumpcji.

Podobne założenia znalazły odzwierciedlenie w prognozie Ministerstwa Rozwoju Gospodarczego. Głównym motorem wzrostu ma być przemysł przetwórczy, którego produkcja ma zwiększać się o 3,1–3,4 proc. rocznie. Szybszego rozwoju oczekuje się w przemyśle maszynowym, farmacji, elektronice, a także w produkcji taboru kolejowego i samolotów.

W tym miejscu pojawia się jednak pierwsza poważna sprzeczność. Na 2027 r. prognozowany jest wzrost inwestycji zaledwie o 0,2 proc., podczas gdy w 2026 r. oczekiwany jest ich spadek o 5,4 proc. — głębszy, niż zakładano wcześniej. Odbudowa aktywności inwestycyjnej ma przesunąć się na lata 2028–2029, kiedy nakłady na środki trwałe mogą wzrosnąć odpowiednio o 2,5 i 3 proc. Jednocześnie w innym bazowym wariancie prognozy Ministerstwa Rozwoju Gospodarczego przewidziano wzrost inwestycji o 2 proc. już w 2027 r. oraz ich łączny wzrost o 7,7 proc. w ciągu trzech lat.

W rezultacie „nowy cykl inwestycyjny” na początku okresu budżetowego pozostaje raczej planem niż rzeczywistością. Podczas posiedzenia Rady ds. Rozwoju Strategicznego prezydent przyznał, że wiele „megaprojektów” zakończyło już główną fazę inwestycyjną, co spowolniło ogólną dynamikę nakładów kapitałowych. Potrzeba „stworzenia biznesowi dodatkowych możliwości inwestowania w rozwój przemysłu, rolnictwa, usług i budownictwa mieszkaniowego” została na razie sformułowana jako zadanie, a nie jako działający mechanizm.

W nowym modelu państwo prawdopodobnie zachowa jednocześnie kilka funkcji:

  • Inwestora — kierującego środki na infrastrukturę, badania i rozwój oraz tworzenie mocy produkcyjnych.
  • Zamawiającego — zapewniającego początkowy popyt na produkty strategicznych branż.
  • Koordynatora — uzgadniającego działania przedsiębiorstw, instytucji naukowych, systemu edukacji i instytucji finansowych.
  • Regulatora — kształtującego warunki podatkowe, wymogi dotyczące lokalizacji produkcji oraz zasady dostępu do programów państwowych.

Połączenie tych funkcji może przyspieszyć rozwój złożonych gałęzi przemysłu, ale jednocześnie zwiększa wymagania wobec jakości zarządzania. Im więcej zasobów jest rozdzielanych centralnie, tym większe znaczenie mają przejrzyste kryteria wyboru projektów, ocena kosztów alternatywnych oraz odpowiedzialność za osiągnięte rezultaty.

Obiektywne ograniczenia optymistycznych planów

Realizacja nowego modelu wzrostu napotyka kilka fundamentalnych barier, których nie da się pokonać wyłącznie za pomocą decyzji budżetowych.

  • Ograniczenia inwestycyjne. Przy realnej stopie procentowej na poziomie 9–10 proc. prywatny kapitał prawdopodobnie będzie wstrzymywał się z inwestycjami. Przedsiębiorcy potrzebują przewidywalnej polityki fiskalnej, tymczasem reforma podatkowa planowana na 2027 r. oraz nieznane jeszcze założenia dotyczące wydatków obronnych po 2029 r. zwiększają niepewność. Firmy mogą więc woleć gromadzić środki, zamiast angażować je w długoterminowe projekty. Wartość pieniędzy przedsiębiorstw zgromadzonych na rachunkach bankowych osiągnęła już 64 bln rubli.
  • Ograniczenia sankcyjne. Sankcje nadal utrudniają dostęp do kapitału zagranicznego, technologii i rynków. W prognozach Banku Rosji pozostają czynnikiem hamującym rozwój gospodarki, a scenariusz ryzyka zakłada spadek PKB w latach 2027–2028. Nawet częściowa deeskalacja napięć nie wyeliminuje tych barier bez odpowiednich działań instytucjonalnych i finansowych.
  • Ograniczenia strukturalne. W 2027 r. wydatki na obronność mają sięgnąć 17,1 bln rubli, czyli 35 proc. wszystkich wydatków państwa. Ogranicza to możliwości finansowania inwestycji cywilnych, a sektor obronny konkuruje z cywilnym o pracowników, moce produkcyjne i kapitał. W rezultacie pojawia się efekt wypierania inwestycji cywilnych nawet bez bezpośredniego ograniczania wydatków na ten sektor.
  • Ograniczenia demograficzne i kadrowe. Bezrobocie utrzymuje się na historycznie niskim poziomie, ale gospodarka zmaga się z dotkliwym niedoborem pracowników. Ministerstwo Rozwoju Gospodarczego liczy na wzrost produktywności dzięki kształceniu kadr, wdrażaniu technologii i reorganizacji procesów pracy. To jednak długotrwały proces, a niż demograficzny z lat 90. nadal zmniejsza liczbę osób w wieku produkcyjnym. Bez odpowiedniej polityki imigracyjnej lub szeroko zakrojonej automatyzacji rozwiązanie tego problemu będzie trudne.

Podsumowanie: cykl, który jeszcze się nie rozpoczął

Budżet na lata 2027–2029 ma jednocześnie wspierać bieżącą stabilność i zmieniać strukturę gospodarki. Wśród priorytetów znalazły się przywództwo technologiczne, rozwój bazy przemysłowej, infrastruktura, kadry oraz stabilność finansów publicznych. Strategia będzie jednak realizowana w warunkach ostrej konkurencji o zasoby, wysokich wydatków obronnych i rozbudowanych zobowiązań społecznych.

Przejście do nowego modelu nie jest przesądzone. Kluczowe pytanie brzmi, czy popyt generowany przez państwo stanie się fundamentem samodzielnego potencjału produkcyjnego i technologicznego, czy pozostanie jedynie sposobem podtrzymywania istniejącej struktury gospodarki.

W pierwszym przypadku środki publiczne pomogą uruchamiać produkcję, zwiększać wydajność i rozwijać cywilne rynki technologiczne. W przeciwnym razie zmiany strukturalne będą postępować wolniej, a utrzymanie poziomu produkcji nadal będzie wymagało znacznych nakładów budżetowych.

Głównym kryterium sukcesu nie będzie skala finansowania, lecz zmiana źródeł wzrostu gospodarczego. Jeśli do końca 2029 roku uda się zwiększyć produktywność przemysłu, stworzyć trwałe łańcuchy technologiczne, rozbudować zaplecze inżynieryjne i rozwinąć konkurencyjną produkcję cywilną, będzie to świadczyć o kształtowaniu się nowego modelu wzrostu. Jeśli natomiast produktywność, inwestycje i samodzielność technologiczna będą rosły powoli, będziemy mieli raczej do czynienia z adaptacją niż z przełomem.

O tym, czy udało się uruchomić nowy cykl gospodarczy, przesądzi zdolność do przełożenia środków budżetowych na wzrost produktywności, rozwój własnych kompetencji i większą aktywność sektora prywatnego.

Ambicje gospodarcze wymagają nie tylko politycznych deklaracji, lecz także realnych zasobów finansowych i mechanizmów, które pozwolą przekuć je w konkretne projekty. Jak państwa SzOW zamierzają wykorzystać współpracę finansową do zwiększenia swoich wpływów w światowej gospodarce i jaką rolę w tej układance odgrywają Chiny? O interesach uczestników organizacji, znaczeniu Banku Rozwoju SzOW i stawce przed szczytami w Pekinie — w artykule „Bank Rozwoju SzOW: stawka w wielkiej grze przed szczytami w Pekinie”.

Kategoria:

Cena decyzji,